Byłaś w domu, gdy otrzymałaś zdjęcie, gdzie na którym widniał Twój chłopak Park i inna dziewczyna, której nie znałaś. Całowali się. Ten widok przyprawił Cię o szok. Nie wiedziałaś co masz robić w tej sytuacji. Zadzwonił do Ciebie telefon, był to Zelo, Twój braciszek, ukochany najmłodszy. Zawsze mogłaś na niego liczyć, zawsze był przy Tobie kiedy miałaś zły dzień, było Ci smutno, zawsze nawet kiedy nie miał czasu, on go znajdował specjalnie dla Ciebie. Zawsze Ci powtarzał, że mimo, że jest młodszy, to i tak będzie zachowywał się jak starszy braciszek, żebyś miała w nim oparcie, ale to nie była jednostronna miłość rodzeństwa, ponieważ Ty też go wspierałaś kiedy on miał problem, coś mu nie wychodziło, ale poddawał się, gdy w zespole B.A.P był konflikt, czy Zelo pokłócił się ze swoim najlepszym przyjacielem.
Byliście dla siebie nawzajem oparciem. Obiecaliście sobie na zawsze, że tak będzie i nic tego nie zmieni.
Postanowiłaś, że odbierzesz telefon.
- Halo. *Twoje imię* Co tam u Ciebie, to ja Twój kochany braciszek. - Jak zawsze Zelo był wesoły i śmiał Ci się do ucha, przez słuchawkę od telefonu.
-Tak? - Twój głos był bardzo drżący od nabierającej siły chrypki i nadchodzących łez do oczu- Co się stało Zelo?
-*Twoje imię* To ja powinienem Ciebie zapytać.... - jego ton głos już nie był taki szczęśliwy, stał się smutny i przejmujący. To było już słychać, że Zelo się o Ciebie martwi.
-On... on... mnie zdradził... - rozpłakałaś się na amen.
-Co?!, o nie, będę za 10 minut, bądź w domu, nigdzie nie wychodź, zaraz będę u Ciebie- rozłączył się zdenerwowany Zelo.
Usiadłaś na fotelu i płakałaś, czekałaś aż przyjdzie Twój braciszek, przyjdzie do Ciebie i Cię pocieszy.
*10 minut później *
Usłyszałaś jak z wielkim hukiem otwierają się drzwi, Zelo przyszedł razem z HimChan'em i Bang'iem do Ciebie.
Podbiegł Zelo do Ciebie i mocno do siebie przytulił - Nie płacz już *Twoje imię* Już, jestem przy Tobie, przyszliśmy... Zabierzemy Ciebie do dormu, żebyś nie była sama. - Zelo był bardzo mocno zły i mocno Ciebie do siebie przytulał, ale to nie bolało, czułaś się bezpieczna w objęciach Zela.
- Zelo.. wybacz mi... musiałeś się specjalnie dla mnie zrywać z pracy... przepraszam.
-Nic nie mów, dla mojej jedynej kochanej siostrzyczki mogę wszystko zrobić...
-Dziękuję... - wydusiłaś z siebie.
-Jak ochłoniesz, to ubierzesz się, my na Ciebie poczekamy i zabieramy Ciebie do dormu. Nie będziesz sama... a jego rzeczy.... wyrzucimy na śmietnik, a chłopcy się już nim zajmą, wiemy gdzie jest to zaraz to załatwimy.
-Nie!!! Nie możesz tego robić... a jeżeli on Tobie coś zrobi? A jeżeli to Tobie stanie się krzywda?
- Spokojnie, nic się nie stanie, jak mu dam w tą jego piękną mordkę to od razu będzie wiedział co zrobił źle, kogo zranił i co stracił.
-* twoje imię * nie warto za nim płakać, znajdziesz jeszcze lepszego chłopaka. On nie był po prostu wart Ciebie. Ty jesteś zbyt inteligentna dla takiego kolesia jak on, zasługujesz na kogoś lepszego i z wyższym IQ niż tamten. My już się nim zajmiemy. - wtrącił Bang
- A czy z tym IQ to był komplement ? Bo nie wiem co mam myśleć na ten temat? Za inteligentna? -uśmiechnęłaś się do Bang'a lekko z sarkastycznym uśmiechem.
- To był jak najwyższej jakości komplement. - Szeroko uśmiechnął się Bang robiąc Aygo.
-Dziękuję - odpowiedziałaś.
B.A.P zawsze umieli poprawić Ci humor. Ogarnęłaś swoją psychikę, ubrałaś się i wyszłaś razem z Zelo, Bang'iem i HimChan'em w kierunku ich dormu. HimChan w ogóle się nie odzywał odkąd przyszedł do Ciebie razem z chłopakami, widziałaś jak Cię obserwował, każdy Twój ruch, który i tak Tobie sprawiał nie mały ból. Szliście razem alejką, aż doszliście do dormu B.A.P. We wejściu powitali Was pozostali.
- Witaj nasza kochana *Twoie imię*- z radością powiedział Youngjae.
-Proszę, Was, nie nazywajcie mnie kochaną... - lekko poprosiłaś chłopaków
-Wybacz nam ☺ - powiedział szybko Youngjae.
Uśmiechnęłaś się lekko i weszłaś do środka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz