Strony

środa, 28 października 2015

Jimin- Gdy przejmuje inicjatywę - 18+

Z Jimin'em byłaś już ponad rok. Kochaliście się bardzo mocno.
Często się kłóciliście i przez parę dni w ogóle nie potrafiliście się do siebie odzywać, ale zawsze to przezwyciężaliście i godziliście.
Kochałaś go całym sercem, a on Ciebie. Planowaliście wiele wspólnych rzeczy, jak na przykład założenie małej rodzinki. Nie było z tym problemu, bo rodzice Jimin'a Ciebie bardzo lubili i nie mieli, żadnych obaw i sprzeciwów z tym, iż byliście razem. 
Przyszłaś do domu po pracy, nie byłaś zmęczona, bo w pracy był luz i mało klientów było, a to był na prawdę wyjątek jak na kelnerkę w kawiarence Twoich rodziców.
Twój chłopak był już w domu i szykował dla Ciebie obiadek. Zjedliście razem rozmawiając i ciesząc się sobą.
Poszliście do pokoju, aby poleżeć po obiedzie, przy najmniej takie były zamiary Jimin'a, ale nie Twoje. 
Do pokoju wszedł pierwszy Twój chłopak, potem Ty. Zamknęłaś dzwi na zamek.
[Twoje imię] ......, stało się coś? - spytał Twój ukochany
Oprócz tego, że jestem na Ciebie napalona, to nic. - odpowiedziałaś bez skrupułów.
Napalona, powiadasz? - podszedł do Ciebie kochany i pogłaskał Cię po brzuchu Tworząc już w Tobie motyki.
-Oczywiście kochanie mój- zdjęłaś bluzkę z niego i ujrzałaś jego idealny wyrzeźbiony ABS, którym cieszyłaś się zawsze kiedy go widziałaś czy dotykałaś. Nie mogłaś się powstrzymać, dlatego pociągnęłaś ręką wzdłuż jego mostka aż do pępka.
Przyciągnął Cię do siebie i pocałował Cię w usta bardzo namiętnie, a Ty pogłębiłaś pocałunek razem z nim.
Oderwałaś się od kochanka i zaczęłaś całować jego tors, całując i podgryzając Jego sutki zostawiając małe czerwone ślady na jego idealnym ciele.
Jimin zdjął z Ciebie bluzkę wraz z stanikiem i rzucił go na ziemię, a usta powędrowały na Twoje piersi. Lizał i całował. Podgryzał i ssał je. Sprawiało Ci to nie miłosierną przyjemność i musiałaś mu to przyznać.
Przewróciłaś Jimin'a na łóżko.
Pobawię się trochę Tobą kochanie, żeby nie było- wyszeptałaś mu do ucha.- A to w niby w jaki sposób?- zapytawszy odpowiedziałaś mu- A zobaczysz . I pocałowałaś go namiętnie w usta.
Przywiązałaś mu ręce do łóżka, by nie mógł wykonać żadnych ruchów, by był taki jaki jest był tylko Twój.
Eee.. kotek, co Ty.. robisz? - zapytał Cię
Już Ci mówiłam, pobawię się trochę Tobą, tej nocy jesteś tylko mój i nikogo więcej.- odpowiedziałaś mu i rozpięłaś mu spodnie i zdjęłaś z niego. Widziałaś przez bokserki jak jego kolega podnosi się z podniecenia.
Bawiąc się uczuciami Jimin'a zdejmowałaś z niego bokserki. Kolega już stał prawie na baczność, kiedy Ty naciskałaś na niego.
[Twoje imię] ....., proszę.... -było mu tak dobrze, że nawet nie miał siły mówić. Jego oddech był przyspieszony, a nic nie mógł zrobić, bo jego ręce przywiązałaś do łóżka.
Podoba się?- Zapytałaś zaciekawiona jego odpowiedzi, ale jej nie uzyskałaś z powodu podniecenia Twojego chłopaka.
Bawiłaś się jego męskością, ugniatałaś, pieściłaś i całowałaś jego i jego okolice,
Oblizałaś penisa tworząc dreszcze na ciele Twojego ukochanego chłopaka. Włożyłaś jego męskość do ust i zaczęłaś robić mu loda. Po chwili miałaś już w ustach trochę białej lepkiej cieczy. Oblizałaś wargi i pocałowałaś chłopaka namiętnie w usta. 
Wiem, wiem kochanie, że Ci się podobało, a teraz Cię już odwiąże- szybko odwiązałaś swojego chłopaka, a on wykorzystał to i przewrócił Cię na łóżku w ten sposób, iż Ty byłaś pod Jimin'em.
-Czyli tak chcesz się, ze mną bawić, tak? To ja pobawię się Tobą za karę. - powiedział to i teraz Tobie przywiązał dość ścisło ręce, żebyś nie mogła się wyrwać z Jego '' więzienia''.
Zaczął od Twoich piersi, które znów podgryzał i ssał, zostawiając sine miejsca. Zrobił Ci malinkę na ustach.
Schodził pocałunkami coraz niżej, językiem zostawiał mokre, zaokrąglone ślady.
Dotarł do Twojej łechtaczki, którą bardzo lubił. Robił Ci na prawdę dobrze, lizał, całował. Włożył język do Twojej pochwy i poruszał w nim w środku, co przyprawiało Cię o spazmy, wydobywałaś z siebie jęki, które jeszcze bardziej motywowały chłopaka, do dalszego działania.
Włożył w Ciebie dwa palce, którymi poruszał gwałtownie i zdecydowanie. 
- Szybciej! - wychrypiałaś lekko słyszalnym głosem.
Zaczął poruszać palcami jeszcze gwałtowniej.
Wejdź we mnie i do jasnej cholery już nie baw się tak!- powiedziałaś mu zdeterminowanym głosem.
Oczywiście, ma księżniczko- odwiązał Ci ręce od łóżka. Ty wykorzystując chwilę nie uwagi, przewróciłaś Jimin'a i wylądowaliście na podłodze, ale Ty na nim leżałaś więc miałaś miękko. Oparł się łokciami, by na Ciebie spojrzeć, ale Ty byłaś zajęta czym innym niż patrzeniem na niego.
Skoro on tak się lenił ze zrobieniem tego, to Ty postanowiłaś włożyć sobie jego kolegę w siebie.
Jimin poruszał się w Tobie gwałtownie. Skakałaś na nim, a on podtrzymując Twoje biodra do góry trzymał Cię.
Doszliście razem. Zmieniliście się w pozycji.
Wypięłaś się do Jimin'a tyłem, wchodził i wychodził z Ciebie precyzyjnymi pchnięciami i wyjściami.
Byłaś w niebie, czułaś, że zaraz od przyjemności wylecisz jak rakieta w powietrze.
od podpierania już bolały Cię ręce więc zmieniliście się i teraz Jimin siedział na podłodze, a Ty na nim wchodząc i wychodząc na jego lub z jego kolegi, on natomiast lizał, całował i ssał Twoje piersi i ciało. 
Po kilku godzinach namiętnego i gorącego sexu położyliście się na łóżko i oboje do siebie przytuleni zasnęliście.

Brak komentarzy: